dsc07564-kopia

Blond był wymarzony, wyśniony i wyproszony.

Wyproszony od samej siebie.

Bardzo bałam się farbowania włosów i myślę, że jedynie strach stał gdzieś na przeszkodzie do celu. Od dziecka włosy miałam bardzo delikatne, a w podświadomości huczały mi zniechęcające słowa rodziny, co do zmiany koloru. Poza tym, każda z Nas na pewno przeszła przez pewną traumę po wyjściu od fryzjera. A to zbyt krótko obcięte włosy bądź totalnie nieudana barwa. Dla mnie eksperymenty z długością to nie był żaden problem. Już jako mała dziewczyna preferowałam ścięcia ,,na chłopca”. Ale farbowanie to co innego. Bałam się, że będę tracić masakrycznie dużo włosów, jak również tego, że coś pójdzie nie tak w trakcie i zostanę z tęczą na głowie.

Jednak kwestia smaku, którym później wszyscy się rozkoszują, to wybranie odpowiedniego salonu fryzjerskiego. Jeśli wiemy, że jesteśmy w naprawdę dobrych rękach, to cały strach ginie w przepaści. Gdy powiedziałam tak i miałam już rozjaśniacz na włosach, wiedziałam, że odwrotu nie ma. Było to moje pierwsze farbowanie i zarazem ogromna metamorfoza! Jestem bardzo zadowolona, a Wam jeśli tylko pragniecie zmiany radzę się odważyć, tylko najpierw znaleźć naprawdę zaufany i renomowany salon.

Do zobaczenia niebawem!