The end of SUMMER

adventures

Nie wiem czy z bólem, ale powoli zaczynam przyzwyczajać się, że wakacje i lato dobiegły już końca. Zaczyna brakować mi długich, jasnych wieczorów i bardzo późnego zmroku. Brakuje mi rześkich i ciepłych poranków. Bo te teraz stają się aż za rześkie jak dla mnie. Uderzający powiew wiatru jest bardzo chłodny, ale staram się przywyknąć.
Jedne z jeszcze tak bardzo ciepłych dni łapałyśmy nie tak dawno razem z moją siostrą w Warszawie, zadowolone i w letnich ubrankach. Teraz definitywnie przyszedł czas rozstań z tym, co lekkie, delikatne i przewiewne. Jednak jesień nie jest taka zła. O tym, że ta pora roku ma dla Nas również przyjemne zestawy przekonacie się w kolejnych notkach. Tymczasem zostawiam Was z dużą dawką Słońca! Do zobaczenia niebawem!

picmonkey-collage dsc07620 dsc07668*****

dsc07711dsc07707

dsc07823 dsc07803dsc07804 dsc07853

ZDJĘCIA – DARIA IWANEK i ja

Separator image Posted in Styl.

7 Comments

Add Yours
  1. 2
    Angelika

    Mnie też jest szkoda lata,ale każda pora roku ma swoje uroki i tym trzeba się cieszyć i łapać w kadry jej ulotne chwile :). Super zdjęcia ! Pozdrawiam i życzę miłego dnia 🙂

  2. 3
    Aleksandra Moch

    Piękna kapeluszowa stylizacja ♥
    A co do treści posta: co do temperatury poranków muszę się zgodzić, choć osobiście bardzo nie cierpię z powodu końca lata, gdyż jesień to moja ulubiona pora roku 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *