IMG_1471

Na pierw­szym roku stu­diów zasta­na­wia­łam się od czego to zależy, że raz potra­fię prze­spać 6 godzin i być pełna energii, ale już za dru­gim śpiąc 12 godzin budzę się bar­dzo zmę­czona i pozbie­ra­nie się zaj­muję mi znacz­nie wię­cej czasu. Z kolei za trze­cim razem potra­fiło być total­nie na odwrót, a ja głu­pia­łam, bo nie wie­dzia­łam jak wszystko sobie zaplanować tak, żeby na drugi dzień być wyspaną. Podej­rze­wam, że więk­szość z Was czy­ta­ją­cych ten wpis, ma podobne pro­blemy. Więc jak spać, żeby się wyspać?

Pra­wi­dłowa ilość snu
Według wielu badań, które zostały prze­pro­wa­dzone, potwier­dza się, że pra­wi­dłowa liczba snu dla Nas to 6–8 godzin. Nie jest to bar­dzo dużo i super, bo wtedy nie mamy poczu­cia, że tra­cimy czas na sen. Ale co gdy po tych kilku godzi­nach znowu budzimy się zmę­czeni? Oka­zuje się, że wszystko zależy od przebiegu cyklu snu. Nie wiem czy też tak macie, ale ja potrafię w nocy budzić się kilka razy. Przez to zakłó­cam cały cykl, który musi roz­po­cząć się od nowa. Gdyż sen składa się z trzech sta­diów snu NREM (N1, N2 i N3) oraz ze snu REM. A żeby sku­tecz­nie się wyspać najwię­cej potrze­bu­jemy tej końcowej fazy, czyli N3 i całego REM. Zaburza­jąc całość, czę­sto jeste­śmy zmu­szeni zaczy­nać nasz sen od nowa. Co teraz, kiedy budzisz się w nocy po kilka razy tak jak ja, a wiesz, że musisz wstać wcze­śnie rano. Wsta­jesz bar­dzo nie­wy­spany! I możesz spać 8, 10, 12 godzin, nic Ci to nie da.

IMG_1511

Co mogę zrobić, żeby się wyspać?
1. Nie wiem czy zauwa­ży­li­ście, (ja tak mam), że gdy bar­dzo zmę­czę się w dzień, ale to tak naprawdę porządnie, że już nie mam siły na stresowanie się sprawami kolej­nego dnia, to szybko zasy­piam i wtedy mam wra­że­nie, że przy­sy­piam całą noc bezpro­ble­mowo. A rano budzę się wypo­częta. Wnio­ski: aktyw­ność fizyczna za dnia jest bar­dzo ważna!
2. Po godzinie 17 nie pijemy kawy. Mi czasami zdarza się wypić i to jest duży błąd. Bo później mam problemy, żeby zasnąć o zaplanowanej porze. Chyba, że nie wolno nam zasnąć, to wtedy takie picie jest usprawiedliwione.
3. Ostatni posiłek najlepiej zjeść na 3 godziny przed snem. Wskazane, żeby była to lekka kolacja, bez żadnych smażonych, tłustych czy pikantnych potraw.
4. Zero alkoholu – wbrew wszystkim opowieściom, że po alkoholu dobrze się śpi – nie jest tak. Budzimy się w nocy z szybko bijącym sercem, albo zawrotami głowy czy uczuciem niepokoju. A rano nasza twarz nie wygląda na śliczną i promienną, jest wręcz przeciwnie – wygląda na twarz przemęczonego zombie.
5. Wygodne ubranie – o wiele lepiej mieć przygotowaną piżamkę do spania, która jest wygodna, miękka i przyjemna, niż spać w czymś, co z reguły jest niewygodne. Czy udało Wam się całą noc przespać na przykład w jeansach? Ja nie próbowałam, bo myślę, że nawet bym nie zasnęła.
6. Czytanie pozytywnych treści. Do poduszki dobrze przeczytać coś spokojnego, nie ekscytującego. Jakąś przyjemną książkę, albo artykuł bądź sięgnąć po coś nudnego, co sprawi, że jeszcze szybciej zachce nam się spać.
7. Otwarte okno. Koniecznym jest na 5-10 minut przed snem wywietrzyć pokój. A jeśli noc jest ciepła to w ogóle mieć otwarte okno cały czas. Wymiana powietrza zapewnia lepszy sen. O wiele szybciej się zasypia i jest o wiele bardziej przyjemniej.
8. Wszelkie komputery, telefony powyłączane. Czasami mi zapomni się wyłączyć laptop. I z boku świeci się takie światełko, które jest bardzo irytujące. Dlatego tego rodzaju sprzęty najlepiej całkowicie wyłączyć. Telefon bardzo rzadko wyłączam na noc. Ale internet zawsze, po to, aby co chwilę nie przychodziły mi jakiś powiadomienia i wiadomości, to może poczekać do rana.
9. Żadnych ekscytujących wiadomości! Przed snem należy wyciszyć swój organizm. Dlatego maile itp. najlepiej odczytywać z rana. Owszem niektóre to tylko formalność. Ale gdy dostaje się wiadomość, której człowiek w ogóle się nie spodziewa, to później można być tak podekscytowanym, że nie jest się w stanie zasnąć. Wtedy głowę zaprząta milion myśli związanych z tą sprawą.
10. Planowanie, układanie i kombinowanie. Takie rzeczy też muszą poczekać do kolejnego jutra. Zaprzątanie sobie głowy takimi sprawami przed samym zaśnięciem, powoduje, że się bardziej stresujemy, a nawet może boleć Nas brzuch. Lepiej zaplanować sobie wszystko znacznie wcześniej, albo planować dopiero kolejnego dnia.

IMG_1515

Miłych snów Wam życzę i przespania całej nocy bez problemów!

ZDJĘCIA – DOMINIK