IMG_5025

Jak byłam mała to nie znosiłam chodzić w płaszczu przeciwdeszczowym. Miałam wrażenie, że koleżankom ze szkoły mamusie nie każą nosić takich modowych wytworów. Natomiast u mnie wyglądało to tak, że gdy tylko pojawiał się deszcz musiałam włożyć na siebie duży worek, w którym się topiłam. Bardzo tego nie lubiłam, bo patrząc na inne dzieci wydawało mi się, że wyglądam grubo i nie będę podobać się kolegom z klasy. Miałam wtedy 8 lat!
Obecnie na kurtki przeciwdeszczowe patrzę zupełnie inaczej. Chętnie wykorzystuje je do luzackich czy sportowych outfitów zamiast targania ze sobą wszędzie parasola, który często potrafi być wyrwany mi z rąk. Model kurtki, który mam na sobie świetnie sprawdzał się podczas moich wakacji. Po złożeniu zajmował bardzo mało miejsca w plecaku, czy torbie. Była to rzecz bez której nie ruszałam się nigdzie, widząc jakieś podejrzane zachmurzenie za oknem. Teraz w ogóle nie przeszkadza mi, że coś jest workiem. Oversize najlepszy szczególnie jesienią!

Czy Wy również kiedyś nie lubiliście kurtek przeciwdeszczowych? A może wręcz przeciwnie?

IMG_5015IMG_5032IMG_4995IMG_5096ZDJĘCIA – DARIA IWANEK