Co robi kobieta/mężczyzna, gdy ją/jego wkurza partner?

IMG_5830

Damskie spojrzenie

Udaje, że nie słyszy. Sami wiecie, że prowadząc ten cykl nie opieramy się na żadnych teoriach psychologicznych. Piszemy z własnego doświadczenia. Więc, gdy zadaje sobie pytanie, co ja robię, kiedy Szczepan mnie denerwuje? Wiem, że nie do końca jest tak, że udaję, że nie słyszę. To był taki żarcik na początek. Wszystko zależy od sytuacji. Jestem strasznym nerwusem, więc gdy druga osoba jęczy o coś, co dla mnie wydaje się jakąś totalną pierdołą, to automatycznie zaczynam się denerwować i podnosić ton w rozmowie. A, gdy już naprawdę bardzo się nakręcę to potrafię jechać jak czołg i niszczyć wszystko, co na mojej drodze. To nie jest dobre i każdej z Was odradzam takie zachowanie. Można sprawić tym ogromną przykrość drugiej połówce jabłka. I później żałować, że powiedziało się o kilka słów za dużo.
Więc co ta kobieta ma robić, gdy partner ją zirytuje? Krzyczeć, szarpać za włosy (gorzej, jak tych włosów nie ma) czy może chwile odetchnąć i zastanowić się, co tak naprawdę się dzieje?
Hmm, którą opcję wybieracie? Myślę, że najrozsądniej będzie pokusić się o wybór opcji numer trzy. Drogie koleżanki, w takiej chwili przenieśmy się do kuchni, zaparzmy herbatkę, usiądźmy i zastanówmy się na spokojnie, o co znowu poszło. Może o to samo, co tydzień temu i dwa i trzy. Sprawa się powtarza. Po co więc, reagować kolejny raz krzykiem. Przemyśl sprawę i poproś o rozmowę. Ale teraz już na spokojnie ; ) Oooj będzie ciężko, wiem, tym bardziej, jeśli znowu zaczyna się jęczenie. Ale zagryź zęby, bądź silna, proś o konkretne uargumentowanie danej sprawy. Konkrety, konkrety i jeszcze raz konkrety! Wtedy, wiesz na czym stoisz i w którą stronę iść z rozwiązaniem problemu. Mówcie też na bieżąco o swoich odczuciach, dzięki temu unikniecie kolejnej awantury.
Ale wiesz … w czerwcu byłam na takim wykładzie związanym z emocjami. I tam profesor zdradził studentom, jakże proste triki na opanowanie złości w stosunku do partnera. Po pierwsze WYSIŁEK! Tak, dobrze czytasz. Podobno, gdy pobiegasz sobie po schodach, dół-góra, góra-dół, tak z kilka pięter, to nerwy ulecą. Serio? Tak, dokładnie. Według profesora fizycznie nie będziecie już mieć energii, aby dalej się kłócić, bo wydzielony kortyzol zniknie. A druga sprawa SEKS! Gdzie najlepiej odpracować nerwy? W łóżku, po każdej kłótni! Nie dość, że spalisz swoją złość, to jeszcze uwalniane endorfiny i hormony na nowo pozwolą Ci poczuć jedność i bliskość z partnerem. Ale i tak później musicie porozmawiać. Jednak nerwy będą już całkowicie inne niż przed ; )

A Wy, jak radzicie sobie ze złością w stosunku do swojego partnera? Macie jeszcze inne sposoby na pozbycie się nerwów w kryzysowej sytuacji?

IMG_5588

Męskie spojrzenie

Chyba najlepiej nic. Oczywiście to fałsz. Facet nie może przejść obojętnie obok kłótni. Musi działać, podjąć stosowną decyzję, ponieważ jeśli zamiecie jakiś problem pod dywan, to takowy szybko wróci.
Najgorszym przeciwnikiem mężczyzn jest złość, nagle przestajemy panować nad sobą i za pomocą mowy, wylewamy gorzkie słowa na dziewczynę. Co się wtedy dzieje? Najczęściej partnerka odpowiada tym samym, następuję blokada i oddalenie między parą.
Jak uniknąć tego problemu, albo częściowo załagodzić?
Musimy mieć świadomość popełnianego błędu. Skora każda kłótnia to wielka awantura, która nic nie daje, a wręcz przeciwnie, prowadzi do jeszcze większego zgrzytu, może warto zastąpić to czymś innym. To trudne dla mężczyzn, ale trzeba walczyć z samym sobą i kiedy już mamy kłócić się z dziewczyną, ,,ugryźmy się w język” i poczekajmy z rozmową do czasu, aż opadną emocje.
Jak te nerwy mają z nas zejść?
Przede wszystkim oddalmy się od obiektu, który sprawia, że wskaźnik naszego samopoczucia jest już naprawdę gorący. To chyba najważniejsze, trzeba wyślizgnąć się na 30 minut, albo nawet i więcej od rozgrzanego ognia, mowa oczywiście o kobiecie : ) Warto wtedy np. wyjść z psem na spacer. Nic tak nam nie pomoże, jak lekki wysiłek. Według mnie najlepiej nie mieć wtedy nikogo przy sobie, no chyba, że psa albo kota. Czy ludzie wtedy są nam tak na maxa potrzebni? Nie, ponieważ wtedy zamiast odpocząć, ponownie podnosimy sobie ciśnienie. Na nowo tłumaczymy przyjacielowi problem, dochodzi nawet do sprzeczności poglądów itp. Wiadomo, jeśli jest to trudna sytuacja i nie możemy się z nią uporać od dłuższego czasu to wtedy warto spotkać się z dobrym kolegą i pogadać o problemie, doradzić się. No dobra, ale póki co trzymajmy się wersji spaceru, ogólnie wysiłku fizycznego. Z tego, co wiem moja Kinia, kiedy jest na mnie zdenerwowana, ale nie chce mi uprzykrzać życia, wyłącza telefon i chodzi po schodach na klatce schodowej. Może to śmieszne, ale odłączenie się od smsów partnera, jego dostępności oraz wysiłek są rozwiązaniem na zszargane nerwy.
Co dalej?
Wracamy ze spaceru do domu i zamiast wrócić do wojny na słowa, najpierw przytulmy się do partnerki. Wtedy od razu jesteśmy spokojniejsi, a to właśnie przytulanie zapewnia swego rodzaju poczucie więzi, które podczas zgrzytu zostało zaburzone. Można by rzec bliskość lekiem na całe zło! Po tym geście możemy przejść do rozmowy, która jest nieunikniona.
Jak rozmawiać?
Kiedy mam pretensje do Kini, przede wszystkim staram się nie mówić słowa ,,Ty” ,,Twoja”, ,,Ciebie””. Zamiast tego, szukam błędów u siebie, bo skoro mam do niej pretensje, to ja mam problem, a nie ona. Po drugie, powinniśmy mówić o swoich potrzebach, zmartwieniach. Bo jeśli w sporze będziemy mówili tylko o partnerce, to kłótnia zakończy się fiaskiem. Kobieta wtedy zamiast skupić się na meritum sprawy, zacznie wychwytywać negatywne słowa w jej kierunku. To normalne. Wtedy najczęściej dochodzi do ,,walki” między partnerami, już nie liczy się problem, lecz to kto wygra spór. W takich sytuacjach, często ,,wyciągamy” na zewnątrz ,,stare”, zakończone sprawy, które jeszcze bardziej upokarzają partnerkę i prowadzą do zamienia ,,igły w widły”. Bo czy normalne jest wypominanie partnerce np. zapomnienie o urodzinach partnera podczas, gdy toczony jest spór o to, kto nakarmi kota? No właśnie, czasami sami stwarzamy sobie problem. Nie możemy używać niestosownych środków w kłótni, ponieważ kobieta czuję się atakowana. Miejmy poczucie odrębności i empatii, ponieważ zależy nam na rozwiązaniu sprawy, a nie na obrażaniu.
Co jest jeszcze ważne?
Jak już ochłoniemy i np. nasza partnerka również dojdzie do takiego stanu, mimo wszystko porozmawiajmy o wcześniejszym sporze. Nie udawajmy, że nic się nie stało, bo trzeba to rozwiązać jak najszybciej, nie czekajmy na drugi dzień, a później następny i tak dalej… Jeśli oddalimy rozmowę, problem nawarstwi się. Wtedy tzw. małe spory przerodzą się w poważne, ponieważ z tyłu głowy dalej będą te trudne sprawy, które najbardziej nas zraniły, a nie zostały rozwiązane. Dlatego warto się również kłócić na jeden temat, a nie gdy już się uzbiera. Mężczyźni mają problem z wyrażaniem swoich problemów czy innowacji, kłócą się, tylko wtedy, gdy naprawdę nie wytrzymują z nagromadzonymi problemami. To tak jakby się nie myć przez tydzień i nagle w sobotę wejść pod prysznic, trudno byłoby się pozbyć brudu, nieprawdaż? 😉 Dlatego ja wolę z Kinią kłócić się częściej, ale krócej i z przyjemnym skutkiem. Pamiętajmy również o tym, żeby o naszych problemach nie dowiedziało się pół miasta, więc nie rozpowiadajmy o nich, każdemu kogo spotkamy. Jeśli kobieta usłyszy od swojej przyjaciółki tekst typu ,,słyszałam, że jesteś mocno wkurzona na Szczepana” to może być nieprzyjemnie. Miejmy również na uwadze to, aby nie kłócić się przy innych ludziach, zróbmy to sami, bez niepotrzebnej widowni.
Wybaczajmy i szukajmy nowych rozwiązań!
Na koniec postarajmy się wynieść ,,coś” z kłótni. To ,,coś” ma być czymś, co nas czegoś nauczyło. Dowiedzmy się na czym stoimy, miejmy za sobą bagaż konkretów. Aaa co więcej pochwalmy partnerkę, wybaczmy i obierzmy jakiś wspólny cel, który ograniczy ponowną kłótnie na ten sam temat.

IMG_5628

Już za tydzień kolejny wpis, tym razem ,,Co robi kobieta/mężczyzna, gdy ona/on jedzie zapoznać się z jej/jego rodziną?

TEKST: KINGA IWANEK i SZCZEPAN CIESIELSKI
ZDJĘCIA: DARIA IWANEK

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *