LOOK OF THE DAY #dziewczynazokładki

IMG_5691

Gdy przyjechałyśmy po tych zdjęciach do domu, pierwsze co, to fotografie wylądowały na komputerze. Razem z Sulimą zaczęłyśmy patrzeć czy jest okej. Opcja ,,nowy” —> ,,folder” została wybrana. Dostał standardową nazwę ,,dobre”. I kolejną godzinę dokonywałyśmy selekcji, bo przecież nie każde zdjęcie nadaje się do publikacji. Krzywy nos, za gruba ręka, łokieć nie w tę stronę wygięty, za krótkie nogi, NIE TEN PROFIL TWARZY i w ogóle tutaj to normalnie parówka i pasztet. Biedny Styczeń (narzeczony Sulimy), który musi tego słuchać, za każdym razem, kiedy przyjadę do Szczecina i wracamy ze zdjęć. A lubimy je robić, na zmianę, jedna drugiej. To jest ten etap, kiedy jest jeszcze przyjemnie. Później jest patrzenie ,,spod byka”, gdy zaglądasz w aparat i widzisz TRAGEDIĘ. Wtedy zastanawiasz się, kto spieprzył? Ty i Twój łokieć wygięty nie w tę stronę, co trzeba, fotograf, światło, wiatr … czynników może być wiele. Więc próbujecie jeszcze raz, okazuje się, że idzie trochę lepiej, naprawdę nie jest najgorzej. Coś mamy, coś się wybierze. Koniec sesji.

OSTATECZNEJ SELEKCJI dokonuje ,,SAMA”. Bo jeżeli już z kimś, to zawsze jest tak, że ta druga osoba, jednak nie widzi, tego, co ja widzę. Włos ewidentnie sterczy w inną stronę, a tutaj mi mówią, że jest pięknie. I co ja mam z tym teraz zrobić? Brać to zdjęcie, czy może się wstrzymać? Problem wymaga nie lada wyzwania, w końcu pół nocy nie będę spać, tylko myśleć o tym, którą fotografie wstawić, aby Was zachwycić. Ale okej. To jest sprawa wagi drugiego rzędu. Ostatecznie znajdujemy się teraz w Szczecinie, jest po sesji z Sulimą, mam już wybrane trochę zdjęć. Przyznam się Wam, że nawet więcej niż 10 sztuk, duuużooo więcej i wszystkie są już w folderze ,,dobre”. Więc nie jest tak źle. Fajnie byłoby pochwalić się nową sobą Szczepankowi (niech żałuje, że nie znajduje się teraz obok mnie). Godzina 22 00 – ,,eeej Sulima wysyłamy”. Wybór pada na kilka apetycznych, lecz z pełną klasą fotografii. Następnie telefon wibruje od niezliczonej liczby smsów z komplementami. Mamy to! Teraz zdecydowanie mogę czuć się piękna. Moje samopoczucie wzrosło o kilka ładnych punktów. Wartość jest na znacznie wyższym poziomie niż była. Patrzę na zdjęcia i myślę ,,Iwanek, ale z Ciebie dupa”. W końcu możesz być dziewczyną z obrazka. Czy to Glamour, Harper’s Bazaar, Vogue, a może Elle? Nie wiem. Jednego jestem pewna, mam swoją własną okładkę i naprawdę bardzo mi się podoba.

Macie problem z akceptacją własnego wyglądu? Czekam na Wasze historie.

IMG_6078 IMG_5927 IMG_5769IMG_6046 IMG_5718 IMG_5960 IMG_5811

ZDJĘCIA – PAULA SULIMA

2 Comments

Add Yours

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *